deutsch polski
Uśmiechnij się...
Opublikowano 15.06.2015 - 1492 czytań - printer
Katechetka na lekcji religii pyta dziecko:
– Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, słyszy i wszystko wie?
Nasza sąsiadka!



Przystojny brunet na balu karnawałowym zauważył śliczną blondynkę. Poprawił grzywkę i marynarkę, po czym śmiało podszedł do wybranki z propozycją:
– Mogę Cię prosić do walca?
Zgłupiałeś?! To już nie miałeś czym przyjechać?!



Ksiądz na lekcji religii mówił jak ważne jest zamawianie Mszy Świętych za bliskich zmarłych. Nagle zgłasza się jeden z uczniów:
– Proszę księdza, moja babcia powiedziała, że jeśli dziadek jest w niebie, to mu już nic nie trzeba. Jeśli w piekle, to mu nic nie pomoże, a jeśli w czyśćcu, to babcia powiedziała, że dziadka dobrze zna i wie, że wytrzyma.



Mały Szkot prosi tatę:
– Tato, kup mi bilet na karuzelę.
– Cicho, Józiu – odpowiada ojciec – Nie wystarczy ci, że Ziemia się kręci?



Ksiądz spotyka ucznia w szkole na przerwie:
– Jasiu, dlaczego nie byłeś dzisiaj na religii? – pyta.
– Bo z chłopakami bawiłem się w pociąg – odpowiada Jaś.
– I tak was ta zabawa wciągnęła, że zapomniałeś o Bożym świecie?
Nasz pociąg miał trzy godziny spóźnienia.



Nauczycielka pyta na lekcji przyrody:
– Aniu, wymień pory roku.
– Jesień, wiosna, lato…
– A co z zimą?
– No właśnie, patrzę za okno i też się zastanawiam!



Katechetka na religii mówi do Jasia:
- Z Ciebie niestety byłby doskonały przestępca!
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.



Sekretarka wchodzi do gabinetu:
- Panie dyrektorze, wiosna przyszła!
- Niech wejdzie!



Uczennica ma streścić fragment Ewangelii o duchach nieczystych:
"Wtedy duch nieczysty powraca i przyprowadza ze sobą siedmiu innych duchownych, jeszcze gorszych od niego".



- Czy Ewa zdradzała Adama?
- W zasadzie nie wiadomo, choć niektórzy naukowcy twierdzą, że człowiek pochodzi od małpy...



Przychodzi Szkot do kancelarii parafialnej:
- Chciałbym ochrzcić dziecko.
- Dobrze. Proszę najpierw wypełnić formularz – odpowiedział ksiądz.
Szkot po wypełnieniu pyta:
- Przepraszam za niezręczne pytanie, ale ciekawi mnie ile kosztuje taki chrzest?
- Proszę pana, nic nie kosztuje. Może pan złożyć dowolną ofiarę.
- To w takim razie zgłaszam bliźniaki!



Żona wraca do domu i mówi do męża:
- Kochanie wróciłam z salonu kosmetycznego.
Mąż patrzy na żonę i mówi:
- I co, zamknięte było?



Pastor nie mógł być na ślubie przyjaciół, wiec posłał im telegram, a że miał mało pieniędzy, napisał tylko 1J 4,18
Chciał w ten sposób uspokoić młodych czy aby na pewno poradzą sobie w małżeństwie.
Niestety podczas wysyłania telegramu zginęła gdzieś jedynka i państwo młodzi otrzymali J 4,18
1 J 4,18 W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.
J 4,18: Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą.



Królik do ślimaka: Dokąd idziesz?
Po Jabłka.
Ale jest zima... Ale zanim dojdę - odpowiada ślimak– to jabłka już będą.



Tato pani Kowalska mówiła wczoraj, że ludzie pochodzą od małżeństwa, czy to prawda?
- Być może, synku nie znam rodziców pani Kowalskiej……



U lekarza:
- Panie doktorze! Nigdy tego panu nie zapomnę. Jestem panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna tylko za pięć wizyt!


Ksiądz proboszcz z wiejskiej parafii od lat miał kłopot z nadwagą. Tuszy był takiej, że już nawet bał się ważyć. Podczas którejś z wizyt u lekarza pan doktor zawyrokował:
- Albo ksiądz zacznie się ruszać, albo ja naprawdę nie biorę odpowiedzialności za zdrowie księdza! Ruch i jeszcze raz ruch, powtarzam! Czy ksiądz, na przykład, nie mógłby jeździć na rowerze?
- Spróbuję –nie śmiało obiecał pacjent.
Po miesiącu ksiądz zjawił się u lekarza na kontrolę. Pan doktor spojrzał na niego i od razu zauważył, że jego pacjent jeszcze przytył.
- Sprawił sobie ksiądz rower, jak prosiłem – pyta chłodno lekarz
- Tak.
- Więc jak to możliwe, że ksiądz jeszcze przytył? Czy ksiądz na pewno jeździ na tym rowerze?
- Tak. Po samych świniobiciach.



Pewna rodzina czytała co dzień Biblię, która od używania już się nieco zbrudziła. Przetłuszczone rogi czasem sklejały się. Pewnego dnia kolej przyszła na opis stworzenia pierwszych rodziców. Jednak podczas czytania kartki skleiły się i tekst połączył się z budową Arki Noego.
Córka czytała więc:
"Pan Bóg sprawił, że Adam pogrążył się w głębokim śnie, potem wyjął jedno z jego żeber i zbudował z niego niewiastę... powlókł ją smołą wewnątrz i zewnątrz. Miała 300 łokci długości, 50 szerokości, a na wysokość 30 łokci..."



Kana Galilejska, ranek po weselu. Ludzie leżą z błędnym wzrokiem na stołach i pod stołami. Jeden z biesiadników podnosi głowę i mówi:
- Eeej, poślijcie kogoś po wodę - tylko błagam, nie Jezusa!!!!


W sklepie:
- Czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
- Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.


Materiały na stronie są własnością Parafii Wierzbnik © 2011 - 2017                     Projekt i opieka webmasterska Apis © 2011 - 2017
rm lumen trwam plus nasz dziennik gosc niedzielny
Powered by PHP-Fusion v.7.02.07.       Copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.       Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 2016       Google PageRank Checker