deutsch polski
Nawigacja
Nawigacja
Artykuły » Na wesoło » Uśmiechnij się...
Uśmiechnij się...
Napisane przez 15.06.2015 - 2176 czytań - printer


- Wczoraj oszukałem kolej.
- Jak?
- Kupiłem bilet na pociąg, a pojechałem autobusem.



Czasami kobiety są bardzo podejrzliwe w stosunku do swoich mężów. Kiedy Adam wracał późno przez kilka nocy, Ewa się martwiła.
- Prowadzasz się z inną kobietą - natarła na niego. 
- To niedorzeczne - odpowiedział Adam - Jesteś jedyną kobietą na świecie.
Kłótnia się przeciągała, aż w końcu Adam zasnął. Obudziło go wtykanie palców w jego tors. To była Ewa.
- Co ty wyprawiasz? - zdenerwował się Adam.
- Liczę twoje żebra.



Dwa szczury jedzą taśmę filmową.
- Dobry ten film – mówi jeden.
- Tak – odpowiada drugi – Ale książka była lepsza.



Spotkały się dwa ślimaki.
- Hej, stary, a gdzie masz muszelkę?
- Uciekłem z domu.


Pastor nie mógł być na ślubie przyjaciół, wiec posłał im telegram, a że miał mało pieniędzy, napisał tylko 1J 4,18
Chciał w ten sposób uspokoić młodych czy aby na pewno poradzą sobie w małżeństwie.
Niestety podczas wysyłania telegramu zginęła gdzieś jedynka i państwo młodzi otrzymali J 4,18
1 J 4,18 W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.
J 4,18: Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą.



Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.


W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.


W mieszkaniu dzwoni telefon.
Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta:
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu...


Bandyta wpada do pociągu i krzyczy:
- Nie ruszać się, to jest napad!
Jakiś pasażer z ulgą:
Ojej, aleś mnie pan wystraszył… już myślałem, że to konduktor.


Jasiu wraca do domu po zakończeniu roku szkolnego w szóstej klasie:
- Wiesz mamusiu, ksiądz po wręczeniu świadectw zapytał mnie, czy mam młodsze rodzeństwo?
- I co mu powiedziałeś? - dopytuje się matka.
- No, że nie mam...
- I co on na to?
- Bogu dzięki.


Motocyklista pędzi ponad 200 km/h. Nagle potrąca małego wróbla. Zawozi go do domu, daje mu klatkę, jedzenie i picie.
Rano ptaszek odzyskuje przytomność. Rozgląda się dookoła i widzi kraty, wodę i jedzenie.
- Rety chyba zabiłem motocyklistę


Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
A mój Jasiek to teroz studjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jakoś nazywo: ugryz - nie, nie ugryz!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!


Przyjeżdża babcia do Jasia i mówi:
-Wnusiu jakiś ty do mnie podobny.
Rozpłakane dziecko biegnie do mamy i mówi
Mamusiu, babcia mnie straszy!


Na oazie dzieci Bożych, animator opowiada o małżeństwie:
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa... Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia!


Umęczony klient żali się psychologowi:
- Od miesięcy prześladuje mnie koszmar. Śni mi się, że ktoś ciągle za mną chodzi.
- Kim pan jest z zawodu?
Przewodnikiem górskim.


Jasiu mówi do kolegi:
- Wiesz co? Nasz proboszcz w czasie wakacji codziennie jeździ konno żeby zrzucić trochę kilogramów.
- I co? Pomaga?
- Pewnie. Koń schudł już 10 kilo.


Żona dzwoni do męża:
- Kochanie, w naszym samochodzie oderwało się lusterko.
- Jak to? Samo się oderwało?!
- Policjant w protokole napisał, że dachowałam...


Jak szybko ochłodzić herbatę lub kawę?
Wystarczy wejść na momencik na Facebooka. Po powrocie napój już dawno jest zimny.


Po otrzymaniu rozgrzeszenia niespokojny penitent wyznaje księdzu:
- Proszę księdza, od miesięcy prześladuje mnie koszmar. Śni mi się, że ktoś ciągle za mną chodzi.
- Proszę coś więcej o sobie powiedzieć. Kim pan jest z zawodu?
- Przewodnikiem górskim.


Rozmawiają dwaj proboszczowie:
- Wiesz, sprzedałem fortepian i kupiłem wikaremu saksofon, będzie chociaż spokojniej na plebanii.
- Jak to? Przecież też będzie hałas.
Ale on przynajmniej już nie będzie śpiewać.


Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam
- Czy ma pan skrzydełka?
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.


Pływają dwie rybki w akwarium i nad czymś mocno dyskutują. Dyskusja jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają przeciwlegle kąty swojego akwarium. Mija jakiś czas. Widać, że jedna z rybek mocno się zastanawia, po czym podpływa do drugiej i mówi:
- No dobrze, przyjmijmy, ze nie ma Boga, w takim razie: KTO zmienia wodę w akwarium?!


Piotrek ma coś załatwić u księdza proboszcza.
- Zachowuj się grzecznie! - upomina go matka - Jak zobaczysz księdza, powiedz ładnie: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia się:
- Byłeś grzeczny?
Chłopiec na to:
- Tak, tylko księdza nie było na plebani i otworzyła mi gospodyni, więc jej powiedziałem: "Bądź pozdrowiona, łaski pełna".


Dwóch robotników naprawia coś w klasztorze. Z podziwem patrzą na obrazy, a zakonnica wyjaśnia im:
- To jest Dziewica na skale, to Dziewica z Dzieciątkiem, a to Dziewica ze świętym Józefem.
- Wspaniale - mówi jeden z robotników. - A tamten obraz, to także dziewica?
- Nie - odpowiada siostra. - To jest nasza matka przełożona.


Mężczyzna do kobiety:
- Gdy widzę pani uśmiech mam nadzieję, że złoży mi pani wizytę.
- Podrywacz z pana!
- Nie, dentysta.


Rozmawiają dwie licealistki:
- Na religii czuję się jak na komisariacie policji
- Dlaczego?
Pytają Cię a ty nic nie wiesz.


Pacjent nerwowo czeka na opinię w gabinecie słynnego ortopedy.
- A u kogo pan wcześniej był, zanim trafił pan do mnie? - pyta lekarz.
- U kręgarza.
- U kręgarza?! - wyśmiał go lekarz - To strata czasu! No i niech pan powie, jakiej bezużytecznej rady panu udzielił?

Materiały na stronie są własnością Parafii Wierzbnik © 2011 - 2019                     Projekt i opieka webmasterska Apis © 2011 - 2019
rm lumen trwam plus nasz dziennik gosc niedzielny
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 2016       Google PageRank Checker