• Apis
  • 15.01.2012
Śpiewanie kolęd po kolacji wigilijnej, jest starą polską tradycją. Tego nikt nie podważa, ale coraz częściej zapominamy o śpiewaniu kolęd, odtwarzamy je z płyt, oglądamy koncerty w telewizji. Same święta stają się coraz bardziej komercyjne. Stąd też śpiewanie kolęd, w których zawarte są treści religijne jest coraz mniej popularne. A przecież muzyka łagodzi obyczaje i zbliża ludzi...

Właśnie te wartości stały się impulsem do organizowania 15 stycznia 2012 roku II wieczoru kolęd. Koncert rozpoczął się o godz. 17.00 w kościele parafialnym p/w św. Michała Archanioła w Wierzbniku. Mimo zimna na dworze, kościół zabrzmiał przepięknymi polskimi kolędami i wypełnił się świąteczną atmosferą. Gośćmi tegorocznego II koncertu kolęd był zespół „Lotarsi” prowadzony przez Lothara Dziwokiego. / Polski muzyk jazzowy, puzonista, aranżer, wokalista i dyrygent oraz wykładowca na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Jest uczestnikiem festiwali i konkursów, m.in. Jazz Jamboree w Warszawie, gdzie zdobył Złotą Tarkę, Jazz nad Odrą we Wrocławiu (pięciokrotny laureat) oraz festiwali zagranicznych w Pradze, Budapeszcie, Sofii, Oslo, Norymberdze, Wiedniu, Tokio oraz San Francisco. Jest założycielem zespołu „Lotarsi” oraz Żorskiej Orkiestry Rozrywkowej, gdzie występują jego synowie Daniel i Dawid./

Koncert rozpoczął się od wspólnego śpiewu kolęd. Odśpiewane kolędy wprowadziły nas w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Na początku witając zespół i wszystkich zebranych na II wieczorze kolęd ks. proboszcz Czesław Kocoń powiedział: „Kolędy są najpopularniejszymi pieśniami religijnymi, chętnie są śpiewane zarówno przez artystów jak i najprostszych ludzi. Kolędy coś mają w sobie. Poruszają ludzkie umysły i serca. Wielokrotnie przybliżają ludzi do siebie”. Dlatego ks. proboszcz życzył wszystkim, aby koncert kolęd, rozbudził serca miłością i przybliżył nas do siebie nawzajem.

Po tych słowach do prezbiterium wszedł zespół „Lotarsi”. Rozpoczął się koncert kolęd. Artyści dokonali jazzowej interpretacji kolęd. Była wspaniała atmosfera. Można było zauważyć jak ludzi bardzo żywo reagowali na pieśni wykonawców. Jedni się kołysali, inni wystukiwali sobie rytm muzyki, a jeszcze inni nucili melodie kolęd. Na zakończenie pojawiły się gromkie brawa i wołanie o bis. Wspólnie z zespołem odśpiewaliśmy kolędę „Cicha noc”. Po prawie dwóch godzinach koncertu ludzie wychodzili ze świątyni bardzo zadowoleni. Nikt nie żałował czasu poświęconego na koncert. Poniżej prezentujemy fragment koncertu.