• Apis
  • 18.01.2015
V wieczór kolędW kościele parafialnym znowu zabrzmiała muzyka. Na wspólne śpiewanie kolęd przybyło wielu parafian. Gościem koncertu byli artyści śląskich scen muzycznych: Sabina Olbrych – Szafraniec, Grażyna Griner, Adam Zając i Mieczysław Błaszczyk.

Na początku ksiądz proboszcz Czesław Kocoń przywitał wiernych słowami: „Serdecznie witam wszystkich słuchaczy tego koncertu. Wasza obecność jest niezbędna. Bez was nie byłoby tego koncertu. Jest to już V edycja wieczoru kolęd. Przeżywamy mały jubileusz. Koncert poprowadzą artyści śląskich scen muzycznych. Przywitajmy ich oklaskami”. W oklaskach wyszli artyści. W tonie tajemniczej kolędy rozpoczęli swój koncert. Trwał on ponad godzinę.

Chwile, które spędziliśmy jeszcze w bożonarodzeniowym nastroju, były dla nas nie tylko czasem, gdzie słuchaliśmy koncertu, ale była to również modlitwa. Kolędy są bowiem sposobnością do tego, by pogłębiać więzi, które między nami się tworzą. Spotkanie zakończyliśmy uroczystym śpiewem kolędy. Bóg się rodzi. Szczególne podziękowania zostały skierowane do całego zespołu za piękne odtworzenie utworów o charakterze kolędowym.


Dzieci wręczyły artystom kwiaty. Ks. proboszcz dziękując im w sposób szczególny podziękował panu Mieczysławowi za komentarze do poszczególnych kolęd.

Były – jak mówił ksiądz – bardzo bogate teologiczne, dlatego nadawały one głębszy wymiar kolędzie. Dziękując uczestnikom koncertu powiedział: „Jestem bardzo szczęśliwy, że tyle osób pojawiło się dzisiejszego wieczoru w naszym kościele parafialnym. Ten wspólnie spędzony czas przyniósł wszystkim dużo radości, ale jest też dowodem na to, że w naszej parafii mieszka wielu dobrych ludzi, bo jak pisał Goethe: „Gdzie słyszysz śpiew, tam śmiało wstąp, tam dobre serca mają. Bo ludzie źli, ach, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają”.

Następnie ks. proboszcz w ramach bisu poprosił o kolędę o IV królu, która nawiązywała do naszego Papieża Jana Pawła II.














Potem ksiądz proboszcz zrobił sobie zdjęcie z artystami tegorocznego koncertu. Ponadto artyści także poprosili o zdjęcie z dziećmi.

Wszyscy wychodzili z koncertu z niezapomnianymi przeżyciami.