„Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”
(J 1,10-11)
Życie rodzinne to nie sielanka. Widać to w wydarzeniach spotykających Świętą Rodzinę, która zmuszona jest ratować życie Dziecka pospieszną ucieczką do obcego kraju. Jednak Józef i Maryja przyjmują trudy w jedności, we wzajemnym szacunku, znajdując oparcie w sobie nawzajem. Nas także Bóg zachęcał w tym dniu do wzajemnej miłości, a znając naszą słabość, także do cierpliwości, do przebaczenia, do pokornego znoszenia jedni drugich. To od nas zależy, czy skupimy się na sobie i swoich racjach, czy na słowie Chrystusa, które wprowadza pokój. (Mira Majdan, „Oremus” grudzień 2007, s. 127).
Wykorzystujmy dobrze czas, który został nam dany, aby wpatrywać się w Świętą Rodzinę - nie sielankową, ale mającą wiele trudności (list biskupów metropolii górnośląskiej…czytaj więcej) przerastających te, na które zwykliśmy się na co dzień uskarżać. Niech to spojrzenie miłości, które widzimy w Ich oczach, stanie się też naszym udziałem i naszym sposobem patrzenia na naszych najbliższych, sąsiadów, parafię, współpracowników - tych wszystkich, którzy zostali nazwani Dziećmi Bożymi - a więc stanowią naszą Rodzinę. O te wartości modliliśmy się podczas każdej mszy św., aby każda rodzina, każde małżeństwo, a potem cała nasza parafia była odbiciem świętej rodziny.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies