deutsch polski
Nawigacja
Nawigacja
Artykuły » Cudowne historie - "Dzieci Pana Boga" » Tata na kolanach i klapsy Siostry Filotei
Tata na kolanach i klapsy Siostry Filotei
Napisane przez 21.10.2015 - 694 czytań - printer
Któż nie zna Jana Pawła II. Wszyscy, nawet najmłodsi, mają jakieś wspomnienia z nim związane. Jednak te wszystkie historie mówią głównie o tym, jakim był kardynałem w Krakowie i jakim papieżem w Watykanie. Kogo zobaczymy, kiedy cofniemy się w czasie?

Gdy Karol był jeszcze w łonie swojej mamy, lekarz, który się nią opiekował, stwierdził, że istnieje zagrożenie, iż nie urodzi się on żywy i zdrowy. Zalecił więc usunięcie dziecka. Pani Woj tyłowa podjęła ryzyko. Urodził się szczęśliwie chłopiec w 1906 roku. Mama była z niego bardzo dumna. Podobno, spacerując po Wadowicach z wózkiem, chwaliła się sąsiadkom i znajomym: "Zobaczycie, że mój mały Lolek będzie kiedyś wielkim człowiekiem".

Karol, kiedy podrósł na tyle, żeby samodzielnie biegać, robił wszystko to, co inni chłopcy w jego wieku: w gorące dni kąpał się w rzece Skawie, grał w piłkę nożną, zajmując najczęściej pozycję bramkarza, ślizgał się zimą na lodowisku.

Wałęsających się po ulicach chłopców, a wśród nich Karola, przyciągnęły do swojej ochronki siostry nazaretanki. Z tego miejsca mały Lolek zapamiętał ważną lekcję, którą wspominał, będąc już metropolitą krakowskim. Odwiedził wtedy Wadowice i spotkał się z tamtejszymi nazaretankami:

- Czy jest między wami siostra, która się mną opiekowała? Pamiętam, jak dała mi cztery klapsy i postawiła w kącie! - zapytał kardynał i rozejrzał się wkoło.

Podeszła do niego staruszka, siostra Filotea Kosarz i ze skruchą powiedziała:

- Przepraszam, Eminencjo, najmocniej przepraszam ...

Kardynał roześmiał się wtedy serdecznie i rzekł:

- Ależ droga siostro! Proszę mnie nie przepraszać. To ja chciałbym serdecznie podziękować siostrze za te klapsy. O, jak mi się przydały. Wyklepała wtedy siostra ze mnie wiele zła. Dzięki temu dużo spokojniejsze mam życie ...

Karol poszedł do szkoły. W czasie radosnego oczekiwania na Pierwszą Komunię Świętą umarła jego mama, a trzy lata później starszy brat Edmund. Został sam z tatą, który stał się odtąd dla niego najważniejszym człowiekiem. Jan Paweł II tak wspominał po latach tamte chwile: „Mogłem na co dzień obserwować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej modlitwy. Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy ze sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium”.

Karol został ministrantem. Jednak nie wszystko w jego młodym życiu układało się wzorowo. W jednym z wywiadów wspominał: „W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale muszę wyznać, że niezbyt gorliwym. Moja matka już nie żyła ... Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: «Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego». I pokazał mi jakąś modlitwę. ( ... ) Nie zapomniałem jej. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim przekonaniem mówił do mnie Ojciec! Jeszcze dziś słyszę jego głos”.

Mały Karol wraz z tatą odwiedzał często Kalwarię Zebrzydowską, gdzie na Dróżkach Maryi nawiązywał niezwykłą relację z Matką Bożą, która od tego czasu szczególnie wspierała go z nieba. Został Jej niestrudzonym czcicielem, a Jej znak umieścił na swoim papieskim herbie tuż pod krzyżem Chrystusa.

Można powiedzieć, że zawdzięczamy naszego papieża odwadze i miłości jego rodzonej mamy, stanowczemu wychowaniu i własnemu świadectwu życia jego taty, ale przede wszystkim jego przybranej Mamie z Kalwarii, która była z nim przez całe życie. Nie zapomnijmy jednak o klapsach siostry Filotei, bo przecież wyklepały one z małego Lolka "wiele zła".

Za: www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/ swieci/wam_2014_sjp2_01.html;
www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?title= Dzieci%C5%84stwo_Karola_ Wojty%C5%82y#cite_note-2
M. Krzyszkowski, „Dzieci Pana Boga”, wyd. Rafel, rok 2015 str. 35 - 37

Materiały na stronie są własnością Parafii Wierzbnik © 2011 - 2019                     Projekt i opieka webmasterska Apis © 2011 - 2019
rm lumen trwam plus nasz dziennik gosc niedzielny
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 2016       Google PageRank Checker